wtorek, 11 sierpnia 2020

Poradnia Vinea

 

Jeśli szukasz pomocy psychologicznej, grup wsparcia, grup rozwoju osobistego, polecamy byś zajrzał na stronę poradni Vinea - link znajdziesz poniżej

 

"Znaleźć czas na wzrost

 

Każdy z nas przeżywa od czasu do czasu jakieś problemy czy trudności. Doświadczał ich również św. Ignacy Loyola (1491-1556). W początkowej fazie swego nawrócenia poszukiwał kogoś, z kim mógłby porozmawiać o swoich poruszeniach duchowych. Pisze o tym Candido de Dalmases w swojej książce „Ignacy Loyola. Życie i dzieło”:

 

„[Ignacy] Odczuwał ogromną chęć spotykania osób, z którymi mógłby rozmawiać na różne tematy duchowe. Osób takich jednak nie mógł znaleźć ani w Manresie, ani też w Barcelonie (…) Jest rzeczą prawdopodobną, że Iñigo udawał się czasem do klasztoru w Montserracie, aby tam porozmawiać o swoich sprawach z mnichem Jeanem Chanonem, u którego odbył spowiedź generalną”.

 

Znalezienie osoby, z którą można porozmawiać o swoich przeżyciach duchowych nie jest łatwą sprawą. Żyjemy w czasach ogromnego pośpiechu i zagonienia. Z drugiej strony każdy z nas jest zmuszony podejmować ogromną ilość decyzji każdego dnia. Wiele z nich to decyzje ważne, których konsekwencje wykraczają poza horyzont ziemskiego życia. Nikt z nas nie jest dobrym sędzią we własnej sprawie. Pierwszą osobą, z którą mamy dzielić się sobą, swoimi przeżyciami jest osoba Boga. Właściwą przestrzenią na to dzielenie jest modlitwa. Rozumiemy ją nie tylko jako wypowiadanie gotowych formuł, ale przede wszystkim jako przestrzeń nawiązywania i podtrzymywania żywej relacji z osobą Boga. Wiemy, że relację z drugim buduje się przede wszystkim przez poświęcenie czasu na przebywania z tą osobą. Czynimy to poprzez rozmowę: uważne słuchanie, ale i dzielenie się tym, co dla nas ważne. Dzielenie, które dotyka głębi naszego serca. Mówi o tym Księga Psalmów: „ W każdym czasie Jemu ufaj, narodzie! Przed Nim serca wasze wylejcie, Bóg jest naszą ucieczką!” (Ps 62, 9).

Kolejnym sprawdzonym sposobem odczytywania Bożych zamiarów wobec nas, poznawania woli Bożej oraz samych siebie jest rozmowa duchowa. Nie chodzi w niej o to, że doświadczony kierownik duchowy powie nam, co mamy robić. Nie! Ale z pewnością może pomóc nam spojrzeć głębiej na samych siebie, na to, co w nas się dzieje. Może pomóc nam na podstawie naszego duchowego czy pogłębionego dzielenia się życiem spojrzeć na to, czego sami z własnej perspektywy nie dostrzegamy lub nie rozumiemy. Może pomóc nam przyjrzeć się naszej modlitwie lub pomóc nam poznać ścieżkę modlitwy ignacjańskiej. Towarzyszenie duchowe pomaga nam uczyć się odczytywania Bożej woli i wypełniania jej w naszym życiu. Geniusz św. Ignacego Loyoli polega na tym, że dowartościował tę formę duchowej pomocy, z której sam korzystał. Sami z siebie po prostu wielu rzeczy nie dostrzegamy.

Czasem może się okazać, że sama rozmowa duchowa nie wystarcza. Że jest coś w naszym życiu z czym się mocno zmagamy i co jest jakąś przeszkodą w przeżywaniu go w sposób radosny, wolny i odpowiedzialny. Wtedy warto skorzystać z pomocy psychologicznej. Wśród takich problemów można wymienić choćby dystymie (przedłużone stany złego samopoczucia, brak motywacji do wypełniania codziennych obowiązków), depresje, wypalenie zawodowe, nerwice (czyli stany lękowe paraliżujące codzienne funkcjonowanie) czy różnego rodzaju uzależnienia od substancji czy zachowań. Czasem same ciało podpowiada nam, że coś jest nie tak wbrew naszemu oszukiwaniu się: „Wszystko jest w porządku, nie ma się o co martwić”. Ważnym sygnałem świadczącym o istnieniu problemu są choćby zaburzenia związane z jedzeniem, trawienie czy zaburzenia snu. Sprawdza się powiedzenie św. Tomasza z Akwinu: „Łaska buduje na naturze”. Często okazuje się, że mamy konkretną ludzką pracę do wykonania. Nasz rozwój duchowy musi również sięgać obszarów typowo ludzkich: pracy z ciałem, myślami i uczuciami. Duchowość to konkret, to odniesienie wiary do wszystkich obszarów naszego życia, także emocjonalnego.

Warto szukać pomocy u osób, które podzielają nasz chrześcijański system wartości. Z tą myślą powstała Poradnia Psychologiczno-Duchowa VINEA, która skupia psychologów, terapeutów, psychiatrów i osoby duchowne (jezuitów), którzy służą pomocą (także online) wszystkim, którzy chcą podejmować integralny, chrześcijański rozwój swojej osoby. Pragniemy służyć także wszystkim tym, którzy tak, jak my znajdują w duchowości św. Ignacego Loyoli inspirację dla własnej ścieżki życiowej.

Na koniec chciałbym przytoczyć znane chyba powiedzenie podsumowujące duchowość św. Ignacego: „Tak Bogu ufaj, jakby powodzenie wszystkich spraw zależało tylko od Niego. Tak jednak dokładaj wszelkich starań, jakby powodzenie wszystkich spraw zależało tylko od ciebie”.

Jeśli przedstawione tu myśli poruszyły Cię, to zachęcam do odwiedzenia strony Poradni Psychologiczno Duchowej VINEA: www.vinea.org.pl

 

o. Dariusz Michalski SJ"

 

-------------------------------------------------------------------------------------------------------------

 

 

Dobry psycholog – jak go znaleźć dla siebie?

Szukając pomocy psychologicznej często zaczynamy od wpisania w wyszukiwarce haseł „dobry psycholog” i miejscowości w której mieszkamy lub „dobry psycholog online”. Wtedy wyświetla się cała lista różnych ośrodków pomocy psychologicznej i prywatnych gabinetów. Jak w tym gąszczu informacji wybrać odpowiednią osobę? Na co warto zwrócić uwagę? Proponuję kilka wskazówek, które pomogą znaleźć właściwą pomoc.

1.      Zacznij od siebie

Przed rozpoczęciem poszukiwań odpowiedniego psychologa dobrze jest odpowiedzieć sobie na kilka pytań, aby lepiej wiedzieć, czego tak naprawdę potrzebujemy i kogo szukamy. Kobiety czy mężczyzny? Osoby młodej czy bardziej doświadczonej? Jeśli wydaje nam się, że bardziej zaufamy osobie starszej, to może warto podążyć za tą intuicją. Choć niektórzy pacjenci mówią wprost, że wolą wybrać się do kogoś młodszego, nawet mniej doświadczonego, ale pełnego młodzieńczego entuzjazmu. Gdy ktoś uważa, że ma mniejsze zaufanie do kobiet lub mężczyzn, to łatwiej by było wybrać osobę, której damy od razu większy kredyt zaufania. Kiedy jednak te obawy nie są zbyt silne, to warto rozważyć, czy na pewno wybrać łatwiejszą opcję czy może bardziej rozwojową, żeby przełamać brak zaufania dzięki relacji z psychologiem. Tak więc jeśli na przykład mamy opór przed tym, żeby wybrać się do mężczyzny psychologa, to może właśnie warto wybrać mężczyznę.

Po tych pierwszych pytaniach przychodzi czas na kolejne. Czego potrzebuję? Czy potrzebuję psychologa czy może psychoterapeuty bądź lekarza psychiatry? Warto w tym miejscu nadmienić, że nie każdy psycholog jest psychoterapeutą. Tak jak nie każdy psychoterapeuta jest z wykształcenia psychologiem. Jeśli zależy nam na poradzeniu sobie z jakąś bieżącą trudnością, kiedy czujemy, że przerasta nas jakaś nowa sytuacja (np. wyjazd najmłodszego dziecka na studia, utrata pracy), to pomocne mogą być konsultacje z psychologiem, który ma w swojej ofercie poradnictwo psychologiczne. Czasami wystarczy kilka spotkań z takim psychologiem, by stawić czoła trudnościom. Jeśli jednak mamy intuicje, że źródło naszych problemów tkwi gdzieś głębiej, w nas samych, i chcemy zmienić coś w sobie, „przepracować” coś, co nas spotkało kiedy byliśmy dziećmi, to wtedy odpowiedni byłby kontakt z psychoterapeutą. Psychoterapia trwa najczęściej od kilku miesięcy do kilku lat. Nieraz nie jesteśmy w stanie sami odpowiedzieć sobie na pytanie, czy potrzebujemy bardziej diagnozy i porady psychologicznej (psycholog) czy pomocy w dłuższej „pracy nad sobą” (psychoterapeuta). Wtedy wizyta u psychologa bądź psychoterapeuty może pomóc określić, czego bardziej potrzebujemy.

Załóżmy, że dochodzimy do wniosku, że potrzebujemy psychoterapeuty. To jeszcze nie koniec pytań, na które warto sobie odpowiedzieć. Psychoterapeuci pracują wedle różnych szkół psychoterapii. To już jest temat na osobny artykuł, ale nadmienię, że niektóre rodzaje psychoterapii bazują głównie na dialogu (np. psychoterapia psychodynamiczna czy poznawczo-behawioralna), inne zawierają elementy dramy czy pracy z ciałem (np. terapia Gestalt). Są też szkoły, które integrują wiedzę z różnych podejść. Czy kierować się tym w poszukiwaniach psychoterapeuty? Odpowiedź brzmi: to zależy. Jeśli lubimy wiedzieć jak najwięcej o tym, jak może wyglądać taka terapia, to warto poczytać sobie coś o tych szkołach i wybrać tę, która wydaje się najbardziej odpowiednia dla nas. Zdarza się, że pacjenci mówią na pierwszym spotkaniu: Szukałam kogoś, kto pracuje w tym a tym nurcie. Jeśli jednak uważamy, że taka wiedza nie jest nam do niczego potrzebna, to nie musimy poszukiwać informacji na ten temat. Psychoterapia działa, nawet jeśli nie mamy pojęcia, w jakim nurcie pracuje nasz terapeuta.

Z wyborem psychologa lub psychoterapeuty jest trochę jak z wyborem pracownika przez potencjalnego pracodawcę. Nie chodzi o wybór najlepszego kandydata, ale najbardziej dopasowanego do konkretnego stanowiska pracy. Podczas szukania pomocy psychologicznej też nie chodzi o znalezienie idealnego psychologa lub psychoterapeuty, ale takiego, który będzie najbardziej odpowiadał właśnie nam.     

2.       Zwróć uwagę na profesjonalizm

Kiedy już wiemy, kogo szukamy i przeglądamy profile potencjalnego psychologa lub psychoterapeuty, dobrze jest zwrócić uwagę na jego wykształcenie: jakie ukończył studia, szkolenia zawodowe, itp. Psychologiem jest tylko ktoś, kto ukończył studia magisterskie z psychologii. Inaczej sytuacja wygląda z psychoterapeutami. Aby być psychoterapeutą, trzeba ukończyć specjalistyczne szkolenie (najczęściej 4-letnie) lub być w trakcie takiego szkolenia. Warto wiedzieć, że psychoterapeuci, którzy dopiero rozpoczynają praktykę i uczą się w jakiejś szkole psychoterapii, mają wsparcie u bardziej doświadczonych terapeutów (uczestniczą w superwizji). Pewnym gwarantem profesjonalizmu są nie tyle lata praktyki, co nadzór superwizora i przestrzeganie zasad kodeksu etyki zawodowej. Dlatego takie informacje na profilu psychologa/psychoterapeuty, jak „regularnie korzystam z superwizji” i „przestrzegam kodeksu zawodowego” są ważne.

3.       Spotkaj się i zaufaj intuicji

Kiedy wreszcie dodzwonimy się do psychologa/psychoterapeuty i cierpliwie zaczekamy na termin wizyty, to będziemy mieć okazję skonfrontować nasze wyobrażenia z rzeczywistością. Pierwszym zaskoczeniem może być to, że nie dostaniemy rady czy gotowego rozwiązania. Psycholog nie powie nam, jaką mamy podjąć decyzję, co dokładnie zrobić w trudnej dla nas sytuacji, ale pomoże nam spojrzeć na trudności z innej perspektywy. Dostaniemy też coś znacznie cenniejszego: wysłuchanie, zrozumienie, zaangażowanie, bez krytyki i oceny. Warto zwrócić uwagę, czy czujemy się bezpiecznie w kontakcie z tą konkretną osobą, czy mamy do niej zaufanie. Trzeba jednak wziąć pod uwagę to, czy ogólnie mamy zaufanie do ludzi. Jeśli trudno nam komukolwiek zaufać, to nic dziwnego, że nie zaufamy też od razu psychologowi. Wtedy brak zaufania nie będzie dobrym papierkiem lakmusowym relacji. Nie zrażajmy się też, jeśli psycholog się nie uśmiecha czy traktuje nas z pewną rezerwą. To też jest w porządku. W końcu rozmowa z psychologiem to nie jest rozmowa z koleżanką czy kolegą. Najważniejsze, że dostaniemy profesjonalną pomoc. Mamy też prawo pytać, jeśli czegoś nie rozumiemy lub coś budzi nasze wątpliwości. Psycholog/psychoterapeuta powinien nas poinformować o czasie trwania spotkania (najczęściej jest to 50 lub 60 min.), stawce za godzinę, opłacie za sesję, której nie odwołamy z odpowiednim wyprzedzeniem, itp.

Jeśli w trakcie pierwszego spotkania stwierdzimy, że to był dobry wybór, to wspaniale. Jeśli nie, to warto spotkać się jeszcze drugi bądź trzeci raz. Zaufanie, gotowość do mówienia o trudnych sprawach wymaga czasu. Ten czas jest też potrzebny na wstępną ocenę przez psychologa, w jaki sposób może nam pomóc, biorąc pod uwagę historię naszego życia i zmagania się z trudnościami, o których mu opowiedzieliśmy.

4.       Podejmij decyzję i wytrwaj

Decyzja, żeby skorzystać z pomocy psychologicznej to dopiero połowa sukcesu w zmaganiu się z trudnościami. Druga połowa to wytrwanie w tej decyzji. Dotyczy to zwłaszcza psychoterapii, która trwa dłużej niż konsultacje psychologiczne. Natknęłam się w Internecie na taką myśl, którą warto tu przywołać: „Rozpoczynając psychoterapię trzeba pamiętać, że dobre samopoczucie jest celem, ale droga do tego celu bywa bardzo trudna”. W czasie terapii nieraz poczujemy się gorzej, będziemy odczuwali smutek, żal, złość. Ale, po pierwsze, nie będziemy w tym sami, a po drugie, jest to droga do tego, żeby za jakiś czas było nam w życiu lepiej. Przy czym to „lepiej” oznacza dla każdego z nas coś innego.

Na każdym etapie poszukiwania psychologa lub psychoterapeuty możemy poczuć się zniechęceni. Jeśli znamy siebie od tej strony, że często rezygnujemy, poddajemy się zbyt szybko, to tym razem możemy zrobić inaczej. Sprawdzajmy co jakiś czas, czy spotkania z psychologiem/psychoterapeutą nam pomagają, ale równocześnie nie liczmy na szybkie efekty, bo taka „praca nad sobą” wymaga czasu. Są pacjenci, którzy rezygnują, ale po jakimś czasie wracają po pomoc. Pamiętajmy, że każde sięgnięcie po pomoc psychologiczną wymaga odwagi. A  odwagą jest   robić coś mimo lęku. 

 

Anna Słysz – psycholog, psychoterapeutka, pracuje na Uniwersytecie im. Adama Mickiewicza w Poznaniu oraz w Poradni „Vinea” (https://vinea.org.pl)